Sen w życiu
Gdy tak przeanalizowałem swoje życie, stwierdziłem, że do sprawy snu nie podchodzi się zbyt poważnie. Mój przykład zaliczyć można do tych stereotypowych, które pasują do każdego z nas. Chodzi o to, że nie zwracamy uwagi na to, jaki mamy materac, czy czujemy się na nim wygodnie, czy też boli nas kręgosłup, czy budzimy się rano wyspani czy może cały dzień jesteśmy zmęczeni i tak dalej. Jeśli chodzi o mnie, kwestię snu zacząłem analizować dopiero wtedy, kiedy mój przełożony stwierdził, iż ciągle wyglądam na przemęczonego.
W tym samym czasie pojawiła się choroba, a ja, jak każdy zapracowany człowiek, nie miałem nawet czasu się wyspać. To wszystko, w połączeniu z bólem kręgosłupa, który także dawał o sobie znać, sprawiło, że nie wytrzymałem. Gorączkowo zacząłem rozmyślać, jak spojrzeć na tę sprawę inaczej, jak zmienić coś w swoim życiu i jak odżyć na nowo. Tutaj, nie ukrywam, na medal spisały się materace termoelastyczne, które postanowiłem wykorzystać, jako sposób na rewolucję.
Te stare, których byłem posiadaczem, kompletnie się nie spisywały, więc odrzuciłem konieczność ich posiadania, a dokonałem inwestycji w wyżej wymienione. Na początku zwróciłem uwagę na to, że, gdy się właściwie wyspałem, przestałem chorować. Po dłuższym czasie, poczułem również, że nie boli mnie kręgosłup. Udałem się do lekarza i zapytałem, czy materace lateksowe, a raczej właściwy sen, który nań realizuję, może mieć właściwości lecznicze. Otrzymałem pozytywną odpowiedź, co jeszcze bardziej mnie zaskoczyło i nie ukrywam, było bodźcem do tego, iż zacząłem każdemu polecać zwracanie uwagi na sen.